Ostatnio ogólnopolskie media obiegła wiadomość o odkryciu systemu podziemnych korytarzy w Mamerkach. Dla wielu poszukiwaczy skarbów jest to dowód na to, że przed laty w mazurskich lasach została ukryta Bursztynowa Komnata. Prawdę poznamy w drugiej połowie czerwca – wtedy korytarze będą eksplorowane.

Chcesz zobaczyć więcej? Wyłącz adblocka.

Bursztynowa Komnata - marzenie poszukiwaczy skarbów

Bursztynowa Komnata to wykonany z bursztynów wystrój gabinetu skradziony przez Niemców z Carskiego Sioła w 1941 r. Od czasu jej zaginięcia badacze z Polski, Niemiec oraz Rosji co jakiś czas podejmują się poszukiwań. Jak dotąd bezskutecznie.

Nikt nie wie, gdzie tak naprawdę została ukryta Bursztynowa Komnata, co utrudnia jej poszukiwania. Jedna z wersji mówi o mazurskich lasach, w których podczas II wojny światowej stacjonował Wermacht. Opowieści o schowanych przez nazistów skarbach na przestrzeni lat zdążyły obrosnąć licznymi legendami. Wśród kosztowości miały być też fragmenty Bursztynowej Komnaty.

Bursztynowa Komnata została ukryta w Mamerkach?

Poszukiwania skarbów w Mamerkach trwają od lat. W 2017 r. bezskutecznie próbowano dostać się do rzekomo ukrytych pomieszczeń, a dwa lata później trafiono na nieczynną studzienkę kanalizacyjną. Wówczas pojawiły się domysły, jakoby w środku zostały schowane owiane legendami kosztowności. Tropem miał być bunkier, pełniący w czasach wojny rolę kasyna. Poszukiwania wznowiono w tym roku.

– „Dzięki zastosowaniu nowoczesnego georadaru odnaleźliśmy pięć wejść do podziemnych tuneli technicznych. […] Jak dotychczas, jest to największe odkrycie na terenie Mamerek. Wygląda na to, że odkryta sieć tuneli ma co najmniej 50 metrów długości, a po dokładnym zbadaniu może się okazać jeszcze większa” – mówi Bartłomiej Plebańczyk z Muzeum w Mamerkach.

Do czasu eksploracji, korytarze zostały zamaskowane, aby uchronić je przed wizytą nieproszonych gości. Dodatkowo profesjonalna firma zajmie się wykluczeniem obecności niewypałów z czasów wojny.

Poprzednim razem o Bursztynowej Komnacie zrobiło się głośno na początku maju, kiedy Urząd Morski w Gdyni poinformował, że , na Bałtyku zakończyła się druga ekspedycja, której uczestnicy badają dwa statki, zalegające na dnie morze 30 mil na północ od Ustki. Badaczy w szczególności zainteresował wrak, który przed laty najprawdopodobniej był jednostką Karlsruhe. Tomasz Stachura, który przewodniczy zespołowi nurków Baltictech, po przeanalizowaniu źródeł historycznych, sugeruje, że na pokładzie Karslruhe mogła znajdować się zaginiona wiele lat temu Bursztynowa Komnata. W czerwcu grupa badaczy ponownie zanurkuje w Bałtyku, aby zbadać wrak i jego ładunek.